Publicysta „Polityki” Jacek Żakowski przerażony kolejnym wyborczym triumfem na Węgrzech Viktora Orbana postanowił podać na tacy, przegrywającej od blisko 7 lat wszystkie kolejne wybory rodzimej opozycji totalnej gotowy przepis na wyborczy sukces oraz przerwanie rządów PiS.
„To jest oczywiste, cielę jest w stanie to zrozumieć, a już szympans na pewno. Dlaczego cały czas popełniamy proste błędy?” – bił się na antenie Tok fm we własne opozycyjne piersi publicysta tygodnika, który swego czasu zaserwował swym czytelnikom przed jednymi z wyborów jakże wymowną oraz całkowicie niezaangażowaną politycznie okładkę zatytułowaną: „Tusku, musisz!”.
Aby więc, podobnie jak opozycja na Węgrzech nie przełykać podczas kolejnych z rzędu wyborów gorzkiej pigułki klęski Żakowski polecił opozycyjnym politykom, co następuje: „Zamiast mówić tak: różnimy się wszystkim. Lewica będzie pilnowała, żeby liberałowie nie oddali całej kasy Kulczykowi. Platforma będzie pilnowała, żeby biedota nie przeżarła całego PKB. Zamiast o tym mówić, to wyciszamy te różnice i wtedy zniechęcamy wyborców. Więc mnie się wydaje, że trzeba naprawdę wyciągnąć naukę z tego, co się stało na Węgrzech. Jeżeli nie chcemy, żeby u nas PiS rządził trzecią kadencję”.
ren/Tok fm
