Jacek Żakowski zwraca się bezpośrednio do papieża, a także do nuncjatury apostolskiej. „Czy [papież – dop. red.] wie, że to autorzy tej strony upowszechniają pomówienia i kłamstwa pod adresem największej erupcji chrześcijańskiej miłości w Polsce, jaką jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy? Czy ktoś mu powiedział, że tym samym kanałem rozprowadzane są wydane przez Frondę "Resortowe dzieci" - zbiór nieprawd, insynuacji, pomówień, pogardy, współczesny lokalny odpowiednik "Protokołów mędrców Syjonu"? - pyta dramatycznie.

I stwierdza, że choć wiem, że papież nie czyta Frondy, ale „ma w warszawskiej nuncjaturze ludzi, którzy powinni czytać i zapytać Franciszka, czy chce być kojarzony z takim towarzystwem oraz czy to wszystko mieści się pod katolickim szyldem”. „Nie mam zamiaru mówić papieżowi, w co wierzy. Ale dla wygody przyszłych historyków i prokuratorów muszę Namiestnika Chrystusa zapytać, czy Kościół akceptuje sianie nienawiści przez wielu biskupów, księży oraz świeckich, którzy pod katolickim szyldem kłamią na temat gender, judaizują mniejszości seksualne (szczują na nie, jak kiedyś na Żydów), pochwalają oraz praktykują pogardę i przemoc, popełniają i bagatelizują przestępstwa seksualne oraz rasistowskie, uprawiają oraz akceptują rozmaite formy szowinizmu, w tym antysemityzm, a nawet pomagają w ich propagowaniu nie tylko przez media z katolickim szyldem, ale też przez udostępnianie kościelnej infrastruktury?” - dodaje.

I na koniec stawia papieżowi ultimatum. „To prawda, że pod katolickim szyldem pali się dziś w Polsce pomniki - nie ludzi - i wzywa się do pogardy - nie wprost do przemocy. Ale kiedy sprawy zajdą jeszcze dalej (a idą coraz dalej), dobrze będzie mieć odnoszące się do konkretnych osób, instytucji i czynów stanowisko najwyższej władzy kościelnej. Żeby była jasność, czy winny jest katolicyzm, czy łże-katolicy”.

TPT/Wyborcza.pl