Sprawa dotyczy trzech kibiców, którzy we wtorek, gdy oczekiwano na wyjaśnienie, czy odbędzie się mecz Polska-Anglia, wtargnęli na murawę Stadionu Narodowego. Biegali, byli ścigani przez służby porządkowe, a pod koniec rzucili się na pokrytą kałużami murawę. Ich zachowanie wzbudziło wielki aplauz kibiców. 40-letni Mariusz W., 41-letni Adam D. i 37-letni Mariusz S. zostali jednak zatrzymani przez stołeczną policję.
Zapadł już wyrok ws. jednego z kibiców. Postępowanie zostało warunkowo umorzone na okres jednego roku. Mężczyzna dostał jednak 2-letni zakaz wstępu na imprezy masowe, sąd nakazał też zwrot kosztów postępowania.
Kancelaria Premiera poinformowała na swoim twitterowym i facebookowym profilu, że broni "Bohaterów Basenu Narodowego". "Trzeba dbać o bezpieczeństwo na stadionach, ale to była wyjątkowa sytuacja" - przytoczono opinię Donalda Tuska. "Ich akcja nikomu nie zagrażała. Moim zdaniem nie zasługują na karę" - czytamy w komunikacie.
AM/polskatimes.pl

