Homo-aktywiści z LGTBTory (grupy zrzeszonej przy Partii Konserwatywnej) chcą zniesienia ograniczeń w kwestii oddawania przez nich krwi. Akcję rozpoczęli od zbierania podpisów pod petycją do ministerstwa zdrowia na ostatniej gaypride w Manchesterze.

- Zakaz oddawania krwi jest pochodną homofobicznych mitów, stereotypów i demonizowania gejów – uważa Peter Tatchell, obrońca praw homoseksualistów.

Zaś Matthew Sephton, lider LGTBTory, uważa zakaz za "niepotrzebną dyskryminację". - W czasie, gdy krwiodawstwo potrzebuje nowych donatorów, nadal funkcjonuje przepis arbitralnie izolujący pewną część społeczeństwa od niesienia pomocy innym. To hańba – mówi.

Homo-aktywiści przekonują, że mają coraz więcej dowodów świadczących, że obowiązujący od 1980 roku zakaz oddawania krwi przez homoseksualistów jest nieaktualny. Nie odnoszą się jednak do wskaźników zakażeń HIV w Londynie.

Petycja do ministerstwa zdrowia to pierwszy krok, LGTBTory zapowiada kolejne.

eMBe/Prohomofobia/DailyTelegraph

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »