Polacy wciąż nie ustają w staraniach o upowszechnienie wiedzy o katastrofie smoleńskiej oraz śledztwie w tej sprawie. Starają się o zainteresowanie tą sprawą społeczności międzynarodowej. Ostatnio Polacy, którzy liczą na wyjaśnienie sprawy Smoleńska, zorganizowali w Brukseli kilka akcji związanych z katastrofą smoleńską.

W poniedziałek 6 grudnia w stolicy Belgii odbyła się manifestacja "Prawda i Pamięć - Smoleńsk 2010". Jej organizatorzy chcieli uzmysłowić opinii międzynarodowej, w jak skandaliczny sposób prokuratura rosyjska prowadzi śledztwo w sprawie katastrofy polskiego rządowego samolotu, który rozbił się 10 kwietnia w Smoleńsku.

W akcji wzięło udział kilkadziesiąt młodych osób. Poinformowali oni władze Unii Europejskiej, że Rosjanie zniszczyli wrak polskiego samolotu, uniemożliwiając tym samym przeprowadzenie jego rzetelnych badań. W czasie manifestacji pokazano zdjęcia ukazujące ten proceder.

Ze zniczy demonstranci ustawili przed wejściem do Parlamentu Europejskiego zarys samolotu. Trzymano transparenty z hasłami w języku angielskim, m.in. "Dlaczego rosyjska prokuratura manipuluje zeznaniami świadków?", "Patrzcie, jak Rosja zniszczyła dowody w śledztwie", "Nie bądź obojętny na kłamstwa w sprawie katastrofy smoleńskiej!"

Również na dziś w Brukseli zaplanowano spotkanie ws. katastrofy smoleńskiej oraz przebiegu śledztwa w tej sprawie. W PE odbędzie się wysłuchanie publiczne w tej sprawie. Ich organizatorem są europosłowie z PiS. Na spotkanie zaproszeni zostali między innymi przedstawiciele rodzin ofiar katastrofy, w tym córka zmarłego tragicznie prezydenta Marta Kaczyńska-Dubieniecka, oraz szef zespołu parlamentarnego do wyjaśnienia przyczyn katastrofy Antoni Macierewicz. Zaproszenia otrzymali również europosłowie z innych krajów oraz przedstawiciele unijnych instytucji.

- Przyjechałam tu jako obywatelka Polski i UE, międzynarodowej struktury, która tak często odwołuje się do solidarności - rozpoczęła swe wystąpienie Marta Kaczyńska-Dubieniecka, córka prezydenta RP Lecha Kaczynskiego. - Dziś Polska jako członek UE powinna spotkać się z solidarnością pozostałych państw i uzyskać odpowiednie wsparcie. Jedyną nadzieją na rzetelne wyjaśnienie tej straszliwej katastrofy jest powołanie międzynarodowej komisji, która w sposób niezależny wyjaśni, dlaczego prezydent i jego żona, moi rodzice oraz 94 przedstawicieli naszego kraju musieli zginąć - powiedziała, otrzymując gromkie brawa.

- Rodziny ofiar potrzebują pomocy ze strony społeczeństwa europejskiego i instytucji europejskich. Wiemy, że europejska opinia publiczna ma opaczny obraz katastrofy(...). Jednym z celów dzisiejszego spotkania jest przekazanie informacji sprawdzonych – powiedział organizator wysłuchania, europoseł Ryszard Legutko (PiS). Podkreślił, że będzie domagał się m.in. od przewodniczących PE Jerzego Buzka oraz Komisji Europejskiej Jose Barroso interwencji w sprawie śledztwa. - Będziemy pytać, co państwo zrobili w ciągu ostatnich sześciu miesięcy i zamierzają zrobić w najbliższym czasie, by w kontaktach ze stroną rosyjską popchnąć śledztwo do przodu - zapowiedział europoseł.

– Chodzi o poinformowanie o stanie śledztwa i umiędzynarodowienie tej sprawy – mówił przed spotkaniem europoseł PiS Tomasz Poręba. Liczy on, że Unia wywrze presję polityczną i dyplomatyczną na Rosję, by wykazała większą determinację i otwartość podczas prowadzonego postępowania. – Dlatego w Parlamencie Europejskim zdecydowaliśmy się zorganizować to wysłuchanie, by szukać możliwych jeszcze do wykorzystania środków, które w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy mogłyby być użyteczne – dodał Poręba.

Wysłuchania publiczne to rodzaj otwartych konferencji, które może zorganizować każdy europoseł w ramach grupy politycznej.

żar/Niezalezna.pl/Tvp.info

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »