Bracia: Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu. Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. (Z 6. rozdz. Listu św. Pawła do Rzymian).

Są dwa kluczowe momenty w ziemskim życiu chrześcijanina: chrzest i śmierć. Przez chrzest zaczynamy się przygotowywać do spotkania z Bogiem twarzą w twarz. Święty Paweł opisuje chrzest w słowach dość niezwykłych – przyznajmy bowiem, kto z nas myśli o chrzcie jako o śmierci, a dokładniej o naśladowanie Chrystusa w Jego śmierci krzyżowej. Ochrzczone człowiek, jest już martwy dla grzechu, pisze Paweł, czeka na życie wieczne z Bogiem, bo naśladuje Chrystusa w Jego śmierci. Obraz może wydawać się niejasny (bo przecież jako żywo wszyscy dalej mniej lub bardziej grzeszymy); ale to całe życie trwa dojrzewanie do zerwania owoców chrztu, ostatecznie dzieje się to na wąskiej ścieżce naszej śmierci.

Dzisiejsze czytania liturgiczne: Dn 12,1-3; Rz 6, 3-9; J 11, 32-45

Modląc się nad grobami wyrażamy nie tylko nasz smutek i ból, ile raczej towarzyszącą Kościołowi od dwóch tysięcy lat wiarę w zmartwychwstanie umarłych i życie wieczne. Nasza nadzieja wyrasta z sakramentu chrztu, którego być może nawet nie pamiętamy, ale według którego staramy się postępować odrzucając grzech a wybierając Boga. Dzień Zaduszny jest zatem dniem żarliwej modlitwy, dniem wielkiej nadziei na ostateczne zbawienie dla ludzi odkupionych Krwią Chrystusa.

Szymon Hiżycki OSB