- Podczas gdy Szwecja jest postrzegana na świecie jako wielka utopia państwa opiekuńczego, bardzo ważne jest, by szwedzcy homechoolersi wygrali tę bitwę – mówią rodzice, którzy chcą zapewnić swoim dzieciom domową edukację.

Planowana reforma rządowa, która grozi powrotem dzieci uczonych dotychczas w domach do państwowego systemu, wywołała ich spontaniczny protest. Rodzice zwracają się z prośbą o poparcie ich przez inne organizacje homeschoolersów. - Każda pomoc będzie się niezmiernie liczyła – apelują rodzice.

Rządowy projekt nowej ustawy określa edukację szkolną jako "zaplanowaną tak, by uczniowie mogli w niej uczestniczyć bez względu na religię lub filozofię" rodziców. Ponieważ edukacja ta ma być "wszechstronna i obiektywna" według autorów projektu "nie ma potrzeby, by prawo oferowało możliwość edukacji domowej z powodów religijnych lub filozoficznych rodziny".

Powołując się na Europejską Konwencję Praw Człowieka, rząd chce ograniczyć edukację domową jedynie do "nadzwyczajnych okoliczności". Programy homeschoolingu musiałyby zyskiwać specjalne zatwierdzenia od władz a urzędnicy mogliby kontrolować i monitorować rodziny uczące dzieci w domu.

Rodzice, którzy najczęściej właśnie z przekonań religijnych chcą sami uczyć swoje pociechy, są oburzeni. Powołując się na tę samą konwencję o prawach człowieka przypominają, że jej dziewiąty artykuł gwarantuje wolność myśli, sumienia i wyznania oraz "wolność uzewnętrzniania (...) swojego wyznania lub przekonań przez uprawianie kultu i nauczanie".

Szwedzki rząd ogłosił projekt ustawy w połowie czerwca. Jeśli jego ostateczna wersja trafi do parlamentu w przyszłym roku, to może zacząć obowiązywać już w 2011 roku.

AJ/Lifesitenews.com

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »