- Jarosław Gowin znany jest z tego, że próbuje lokować się w mediach jako główny sprawozdawca polityczny. Teraz zaproponował jakąś twórczość radosną, która jest poematem na rzecz odrzuconych – powiedział o liście Gowina poseł PO Andrzej Biernat w programie Bogdana Rymanowskiego „Jeden na jeden”.

Poseł oskarżył także byłego ministra o to, że przyczynił się do konfliktu z wieloma grupami społecznymi. Zdaniem Biernata, były minister sprawiedliwości działa na niekorzyść swojej partii i jest „bardzo nielojalny”. - Gdybym był szefem partii, złożyłbym wniosek do sądu koleżeńskiego o usunięcie go z partii - oświadczył. 

Poseł PO uważa, że jeśli Gowin chciał dyskutować o sytuacji Platformy, to powinien to robić na jej łonie, np. na zjeździe partyjnym.

List byłego ministra sprawiedliwości skomentował także w TVP Info prof. Tomasz Nałęcz. Zdaniem prezydenckiego doradcy Gowin nie poniesie jednak żadnych konsekwencji, gdyż nie jest groźnym przeciwnikiem dla Donalda Tuska. - Proszę popatrzeć na ostatni sondaż wśród członków PO, gdzie notowania premiera są w granicach 70 proc., a Gowina w granicach 6 proc. Dla Donalda Tuska, który przypomina króla zwierząt, wygodny jest taki królik, który skubie trawę i udaje konkurenta. Zwłaszcza, że zachowuje się tak jakby chciał te wybory przegrać - ocenił. 

eMBe/TVN24.pl /Tvp.info.pl