Lekarz i parlamentarzysta Jean Leonetti w swojej nowej książce potępia działania zmierzające do legalizacji we Francji eutanazji i wspomaganego samobójstwa. Stwierdza, że większość ludzi pragnie śmierci wskutek nieleczonego bólu i izolacji. Sugeruje właściwe rozwiązanie przyczyn egzystencjalnego stresu pacjenta, a nie pomaganie mu w umieraniu.

Książka "W półmroku: bilans i impresje na temat końca życia" zawiera przykłady ludzi, którzy doświadczając opuszczenia i cierpienia pod koniec życia próbowali popełnić samobójstwo. Jeden z przypadków opisuje losy nieuleczalnie chorego mężczyzny, który bezskutecznie próbuje uzyskać dostęp do eutanazji we Francji, a następnie za granicą. W końcu znajduje rozwiązanie i zadowolenie z życia dzięki opiece paliatywnej.

Leonetti potępia także przypadek Herve Pierra, który po nieudanej próbie samobójczej żył przez 8 lat w stanie wegetatywnym aż do momentu, gdy jego rodzice uzyskali zgodę na uśmiercenie syna przez pozbawienie wody i pokarmu. Leonetti podkreśla, że wprowadzone w 2005 we Francji roku "prawo do śmierci" nie pozwala na takie działanie. Prawo to umożliwia pacjentowi odmowę korzystania z nadzwyczajnych środków opieki medycznej, jednak pokarm i woda to, jak podkreśla autor, nie "środki nadzwyczajne" a podstawowe.

Dlatego Leonetti sprzeciwia się poszerzaniu prawa z roku 2005 o eutanazję i wspomagane samobójstwo. Zamiast tego postuluje przyznawanie członkom rodziny 15 dni urlopu na opiekę nad umierającymi, wprowadzenie prawa do opieki paliatywnej, a także ustanowienie agencji, której zadaniem byłoby monitorowanie zabiegów leczniczych dokonywanych pod koniec życia.

BB

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »