Bandyci dopadli Umara Israiłowa, gdy wyszedł do sklepu po jogurt. Co najmniej czterech mężczyzn złapało i zastrzeliło 27-letniego Czeczena, po czym odjechało dwoma samochodami.
Israiłow był ochroniarzem marionetkowego prezydenta Ramzana Kadyrowa. Po ucieczce z Rosji do europy Zachodniej zaskarżył Moskwę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Oskarżył uległe Rosji władze w Groznym o stosowanie porwań i tortur wobec czeczeńskich bojowników i ich rodzin. Jedną z ofiar był ojciec Israiłowa, porwany tuż po ucieczce syna za granicę.
Jak twierdzi prawnik Israiłowa, Czeczeniec domagał się od austriackich władz ochrony. Jego wniosek został odrzucony.
sks, Dz
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

