Francuski lekarz Nicolas Bonnemaison dopuścił się eutanazji 7 osób. Prokurator żądał dla niego 5 lat więzienia, bo Bonnemaison „nie jest zabójcą w powszechnym rozumieniu”.
Lekarz podawał pacjentom silny środek uspokajający oraz substancję bazującą na kurarze. Nie informował o swoim działaniu rodzin tych osób. W sądzie tłumaczył, że chciał jedynie przynieść pacjentom ulgę, a nie zabijać ich.
Prokurator Olivier Tcherkessof zażądał dla Bonnemaisona 5 lat pozbawienia wolności, twierdząc, że nie jest on „zabójcą czy trucicielem w powszechnym rozumieniu”. W pierwszej instancji lekarz został uniewinniony. W drugiej usłyszał wyrok 2 lat więzienia w zawieszeniu.
KJ/avvenire.it/telegraph.co.uk
