Para z Melbourne miała domagać się zabicia swojego dziecka w 19 tygodniu, bowiem badania wykazały, że jest ono dziewczynką. Gdy jeden z ginekologów odmówił im skierowania do kliniki aborcyjnej, para znalazła błyskawicznie innego, który umożliwił im likwidację dziewczynki.

I niestety nie jest to przypadek odosobniony. W stanie Victoria, gdzie aborcja legalna jest do 24 tygodnia życia dziecka, często zdarza się, że rodzice po badaniach prenatalnych zgłaszają się do klinik aborcyjnych i podając inny niż niechęć do płci dziecka powód uzyskują aborcję. Jest to proceder na tyle częsty, że część ekspertów zaczyna zastanawiać się nad zakazem ujawniania płci dzieci przed 20 tygodniem ich życia. Inni podkreślają jednak, że kobieta ma prawo do pełnej wiedzy o ciąży.

TPT/zeenews.india.com