Grupa ekspertów zatrudnionych przez władze kanadyjskiego stanu Ontario opowiedziała się za legalizacją eutanazji dzieci do 12. roku życia. Zabijanie ma być możliwe we wszystkich ośrodkach zajmujących się pomocą chorym, niezależnie od przekonań personelu.
Eksperci twierdzą, że hospicja, duszpasterze oraz lekarze są zmuszani do gwałcenia sumień poprzez utrzymywanie chorych przy życiu zamiast ulżyć im w cierpieniu. Przeciwnicy zabijania chorych zwracali uwagę, że dziecko, nawet jeśli prosi o eutanazje, nie zdaje sobie sprawy, czym jest śmierć.
Protesty przeciwników eutanazji nie zostały przez władze Ontario wysłuchane. Podnoszą oni m.in., że dzieci mogą nie zdawać sobie sprawy z tego czym jest śmierć.
– Kuriozum obecnej sytuacji polega na tym, że w imię ochrony praw dziecka i praw człowieka doprowadza się do zabicia dziecka, czyli do zabicia człowieka – mówi cytowany przez Radio Maryja bioetyk dr Błażej Kmieciak. - Dochodzi do paradoksalnego i kuriozalnego powrotu pewnych demonicznych zjawisk z przeszłości. Tylko w przeszłości eliminowano ludzi dlatego, że rasa wskazywała na to, że mają wytrwać tylko najsilniejsi, a dzisiaj w imię jakiegoś chorego – nie nazwę tego nawet miłosierdziem, bo przeżywamy rok miłosierdzia, byłoby to urągające. Prawa człowieka są piękną ideą, która powstała w tej nowoczesnej wersji w 1948 roku, właśnie na bazie niepojętych, makabrycznych doświadczeń, jakie zgotowali ludziom m.in. nazistowscy medycy. Wydaje mi się, że obecnie mamy do czynienia z duchem zła w idei praw człowieka.
KJ/radiomaryja.pl
