Młodociane lub samotne matki były zmuszane przez lekarzy i pracowników socjalnych do podpisania dokumentów adopcyjnych. Ich zdaniem zrzekanie się przez kobiety praw rodzicielskich było najlepszym rozwiązaniem dla nowonarodzonych dzieci.
Gaye Kelly, która urodziła dziecko w wieku zaledwie 15 lat, była jedną z takich kobiet. Kelly przyznaje, że zgodziła się podpisać dokumenty adopcyjne, aby jej córeczka nie musiała spędzać reszty życia w sierocińcu. Dopiero teraz odnalazła córkę po wielu latach poszukiwań.
Nowa Południowa Walia jest ostatnim stanem, którego władze wystosowały oficjalne przeprosiny w związku z procederem „przymusowych adopcji”. W 2008 roku ówczesny premier Australii Kevin Rudd przeprosił tysiące aborygeńskich dzieci, które były odbierane rodzicom przez wiele dziesięcioleci. W ub. roku za przymusowe adopcje przepraszały katolickie szpitale.
AM/Pch24.pl

