- Jest już za późno, za długo pozostawialiśmy problem fundamentalizmu sam sobie – stwierdził w środę Boubakeur. Wyraźnie zdziwionym tym stwierdzeniem członkom komisji wyjaśnił, że wzrostowi fundamentalizmu należało przeciwdziałać dawno temu.

W czerwcu z inicjatywy deputowanego z partii komunistycznej André Gerina, wspartej przez ok. 60 parlamentarzystów, powstała komisja parlamentarna, która ma zbadać, czy burki nie zagrażają wolności kobiet i czy nie powinny zostać zakazane.

Na początku swojego wystąpienia rektor tłumaczył, że chusta nie została narzucona przez islam. Podał tutaj przykład żony Mahometa Ajszy, która nie zakrywała twarzy udając się do Mekki. Zdaniem Boubakeura, integralne okrycie ciała jest związane z wpływem salafickich imamów postulujących odrodzenie islamu poprzez powrót do jego pierwotnych źródeł.

Oskarżył polityków francuskich o brak woli sprzeciwu wobec fundamentalizmu islamskiego. Uważa jednak, że trzeba poznać motywy kobiet, które noszą hidżab i ewentualnie traktować ten problem "przypadek po przypadku".

Paryski Meczet od czasu swojego powstania w 1922 roku angażuje się w budowanie islamu we Francji. Jego obecny rektor poprosił o więcej środków na to, by umiarkowany islam mógł kontynuować tę drogę.

 

MaRo/Lepoint.fr

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »