Lis chce także przeprosi we wszystkich miejscach, gdzie pokazano okładkę. Pozew ma trafić do sądu już w przyszłym tygodniu. Lis podkreślił, że choć miał wątpliwości, czy wytaczać proces, to wyparowały one po tym, jak portal wPolityce.pl opublikował niesprawdziwe informacje o tym, że Andrzej Turski miał być pijany w pracy, a później za to – zdaniem Lisa – nie przeprosili.
- To był akt najbardziej ohydnego medialnego bandytyzmu, jaki kiedykolwiek widziałem. Uznaję, że z takim bandytyzmem trzeba wszystkimi możliwymi środkami walczyć, bo inaczej pozwoli się na to, by bandytyzm stał się normą – powiedział portalowi naTemat.pl Lis.
TPT/naTemat.pl
