W Bassano del Grappa koło Vicenzy dwóch nastolatków z lokalnego gangu, który zajmuje się drobnymi kradzieżami i terroryzowaniem rówieśników, napadło na 15-letniego chłopca. Napastnicy pobili go, zabrali pieniądze i deskorolkę. Ofiara poskarżyła się rodzicom, a ci donieśli o całym zajściu policji.

Dwóch młodocianych gangsterów stanęło przed sądem. Zgodnie z włoskim prawem, mogli trafić do więzienia dla nieletnich albo ponieść karę zastępczą, której forma i długość zależy od sędziego. Obaj napastnicy zostali skazani na poprawienie wyników w szkole, pracę społeczną w domu opieki i... uczęszczanie co niedziela na mszę. Po upływie roku i weryfikacji sędzia zdecyduje, czy wymazać przestępstwo z rejestru, czy też poddać chłopców dalszym karom.

Związek Ateistów i Agnostyków-Racjonalistów (10 tys. członków) wskazuje, że nie można nikogo skazać na „indoktrynację religijną”

- Żaden sąd i żadne przepisy nie mogą skazywać na chodzenie do Kościoła. To powinien być wolny wybór – mówi lokalny proboszcz, prałat Renato Tomasi. Z kolei, burmistrz Bassano del Grappa dodaje, że nikogo nie można skazać na „przyjęcie wiary”.

Sędzia tłumaczy, że wyznaczył karę zastępczą w porozumieniu z rodzicami chłopców.

eMBe/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »