- Sytuacja w Mariupolu jest katastrofalna. Nie ma prądu, wody, ogrzewania. „Jeśli władze Rosji nie zgodzą się na otwarcie korytarzy humanitarnych, to z głodu i braku lekarstw zginie tam więcej ludzi niż od samych ostrzałów” – mówi Radiu Watykańskiemu bp Jan Sobiło. Hierarcha podkreśla, że tak nieludzkich działań nie prowadzili nawet najbardziej okrutni dyktatorzy – czytamy na portalu Vatican News.
Do Zaporoża dotarł w dniu dzisiejszym tir z pomocą humanitarną z Polski. Tam bp Sobiło organizuje pomoc dla 200 tys. matek i dzieci, które od soboty czekają na ewakuację z oblężonego Mariupola.
Pomimo ciągłego ostrzału miasta wczoraj wydostał się stamtąd konwój liczący około stu samochodów osobowych.
„Ludzie zrobili to na własną odpowiedzialność. Wetknęli w okna samochodów białe flagi i ryzykując życiem wyruszyli ku punktom kontrolnym. Jakimś cudem Rosjanie ich przepuścili” – mówi bp Sobiło, który rozmawiał z uciekinierami z Mariupola.
Uciekinierzy opowiadali o makabrycznych scenach, których byli świadkami. Ulice pełne ciał rosyjskich żołnierzy, których nikt nie zbiera i nie zapewnia im godnego pochówku.
mp/vatican news/Beata Zajączkowska – Watykan
