04.03.19, 10:40Fot. via Wikipedia, CC 0

Z internetu: Bóg istnieje bez ateizmu, ale ateizm...

Komentarze

Max Fiend2019.03.5 17:11
Bez Boga istniałby wyłącznie ateizm :-D
rdaneel2019.03.4 18:28
Nie ma to jak wyruchać logikę...
andrzejhahn32019.03.4 18:15
i niech mi ktos powie ze religia nie wypacza rozumu
Arkadiusz2019.03.4 17:02
ateizm istnieje bez boga bo tegoz nie ma, ale rzeczywiscie nie moze istniec bez pojecia boga. I jak mowi ktos ponizej, ateizm nie jest antyteizmem bo zaprzecza tylko pojecie boga. Samego boga nie da sie zaprzeczyc bo nie da sie zaprzeczyc czego co nie istnieje
T.P.2019.03.4 12:53
Albert, Mateusz, Amok W., słowo ironia to dla was słowo obce? Zero refleksji, wszystko odbieracie zabójczo poważnie? No, no, geniusze myślenia z Was!
Albert2019.03.4 13:04
Ironia, a debilizm to dwa zupełnie różne pojęcia. Umiesz je odróżnić, czy masz z tym problem?
Mateusz2019.03.4 13:33
Zgadzam się z przedmówcą.
Amok Wawelski2019.03.4 11:58
Czy ateizm jest dowodem na istnienie Wisznu, Odyna, Zeusa oraz Bolka i Lolka?
Mateusz2019.03.4 11:42
Dobra frondowe śmieszki, w takim razie poproszę o dowód na istnienie waszego bożka. Dislikeujcie sobie ile chcecie, to tylko pokazuje waszą bezradność.
Albercik2019.03.4 12:06
Jaki Ci się nie podobają zawarte tutaj treści to więcej tu nie zaglądaj
Mateusz2019.03.4 12:43
Ależ podobają mi się, uwielbiam odmóżdżające artykuliki, a najśmieszniejsze jest to, że ktoś to bierze na poważnie. Boki zrywać.
Albert2019.03.4 11:09
Ktoś musiał naprawdę długo myśleć, żeby wykombinować coś takiego. Szkoda tylko, że to zwykły stek bzdur świadczący o kompletnym niezrozumieniu tematu. Komuś się po prostu popierniczył ateizm z antyteizmem. Ateizm istnieje niezależnie od boga dowolnego rodzaju. Po prostu zupełnie pomija tę kwestię. I to wszystko. A bóg nie istnieje niezależnie od tego, czy się to komuś podoba, czy nie.
Albercik2019.03.4 12:05
Bóg istnieje niezależnie od tego czy się komuś to podoba czy nie
Albert2019.03.4 12:11
Który konkretnie? Jahwe, Tor, Zeus, Wielki Manitou, Allach, czy Latający Potwór Spaghetti? A może jeszcze jakiś inny?
anonim2019.03.6 18:57
No Albercik, który????
anonim2019.03.6 18:53
Albercik, tylko w twojej głowie i tobie podobnych.
janusz2019.03.4 21:32
Czyli ze jest udowodnione ponad wszelkie watpliwosci ze Boga niema nawet w najdalszym zakatku swszechswiata przypuscmy w ziarnku piasku nie wspominajac np.w Czarnej Dziurze.Poza tym jest udowodnione przez jakich to twoich uczonych ze Bog nie powstal w wyniku ewolucji w ktora ty wierzysz.Najpotezniejsze sily wszechswiata to sa sily niewidzialne.Przyklad,grawitacja ,ciemna materia,ciemna energia...
mich2019.03.4 21:50
'Nieistnienia' się nie udowadnia geniuszu. Ciężar dostarczenia dowodów spoczywa tylko na osobie wysuwającej hipotezę o istnieniu tego czegoś. Tak jak nie udowadnia się nieistnienia elfów, czy goblinów, tak samo i bogów. Nauka po prostu nie zajmuje się tropieniem rzekomych sił, które jakoby nie podlegają prawom fizyki. Ja twierdzę, że podczas wakacji na Islandii widziałam Elfy, moja przyjaciółka też je widziała. Udowodnij mi, że nie istnieją. Religie, wierzenia - przyjmuje się na WIARĘ,bez dowodów - to fundament każdej z religii - ślepa wiara. Gdyby istnienie bóstw było dowiedzione, to nie byłaby to już wiara tylko WIEDZA i wystarczyłoby by przyjęcie faktu do wiadomości. Fryderyk Nietzsche --"W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?"
Stachu2019.03.4 11:07
GW: Książka Bożeny Aksamit i Piotra Głuchowskiego, która ukaże się niedługo, będzie opisywała bogato tę historię związaną z aspektem pedofilskim życia prałata Jankowskiego. Borusewicz: - Bardzo możliwe, że to było podstawą do werbunku. Bezpieka pilnowała i inwigilowała księży, bardzo często materiały kompromitujące były powodem werbunku. To były różnego typu sprawy, często obyczajowe. Ale także paszporty, wyjazdy. Byli łowieni na to, że się jeśli się nie zgodzą, nie otrzymają paszportu. Bardzo wiele takich było przypadków. Dla mnie jest oczywiste - jeżeli księdza złapano z kobietą w tym czasie. Tak było np. na początku stanu wojennego, kiedy przeszukano cały dziesięciopiętrowy dom w Sopocie na Brodwinie, bo tam się Lis ukrywał. Lisa nie znaleziono, ale znaleziono księdza w gatkach na balkonie. Oczywiście zabrali go. To dla mnie jest jasne, że skoro sprawa nie wyszła, to znaczy, że został zwerbowany.