- Młodzi mężczyźni, ubrani na ciemno, niektórzy ogoleni na łyso – mówił w Radiu TOK FM o wydarzeniach w klubokawiarni KP w Warszawie współorganizator, socjolog Maciej Gdula z KP. - Tak właśnie wyobrażam sobie środowisko skrajnej prawicy w Polsce - dodaje histerycznym tonem.
Problem polega na tym, że na filmie z zajścia, który nakręcili i pośpiesznie przekazali dziennikarzom Agory organizatorzy, widać coś zupełnie innego. W drzwiach sali stanęła niewielka grupka młodych ludzi, bynajmniej nie łysych, i wybuchnęła śmiechem, gdy jeden z transseksualistów opowiadał o tym, jak ta grupa jest w Polsce "wyjęta spod prawa".
Organizatorzy wyprosili "gości". - Wychodząc zaczęli śpiewać ordynarne piosenki, które miały nas obrazić i ośmieszyć - twierdzi Gdula w audycji, jaką na ten temat nagrało Radio TOK FM. Koniec incydentu. Po wyjściu intruzów organizatorzy z takim pośpiechem wykręcali numery do dziennikarzy "Wyborczej" i TOK FM, żeby poinformować ich o tych "dramatycznych" wydarzeniach, że zapomnieli wezwać policję.
I tu ciąg dalszy dziwnych tłumaczeń: - Jak wyszli to każdy miał święte przekonanie, że jakakolwiek interwencja policji będzie nieskuteczna. Po prostu brakuje w nas wiary, że obywatel czuje się w Polsce chroniony szczególnie obywatele czują się mniejszością - dodała Anna Grodzka z fundacji "Trans-Fuzja", która współorganizowała debatę.
Nachalność, z jaką kawiorowa lewica z Agory stara się "robić szum" wokół młodej kawiorowej lewicy z "Krytyki Politycznej", jest wzruszająca.
mm
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

