Środa pojawiła się dziś na konferencji prasowej Ruchu Palikota. I tam zaatakowała ministra Gowina, który jej zdaniem jest „watykanistą”, a do tego odpowiada za to, że jacyś zwyrodnialcy biją żony. - To powoduje, że różni sprawcy mają taki sygnał, że może być dalej tak, jak jest, ponieważ rząd lubi tę tradycję, że „jak się baby nie bije, to jej wątroba gnije”, bo to niestety na tym polega. Minister Gowin jest watykanistą - mówiła Środa.

 

I wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie jeden drobiazg. Otóż „watykanista” - to według każdego słownika - „znawca spraw związanych z Watykanem”. Nie ma też ani słowa o tym, że jest to obelga... No chyba, że bycie znawcą czegokolwiek jest dla profesorki (a może dla professoressy?) obelgą. Niezależnie od odpowiedzi na to pytanie, jedno jest pewne, że pani profesor potrzebuje słownika języka polskiego, żeby mogła zrozumieć znaczenie słów, którymi się posługuje.

 

TPT