Emilie była bystra, twórcza i bardzo kochająca. Emilie zawsze chciała próbować nowych rzeczy i nie mówię tu o jedzeniu. Uwielbiała wykorzystywać swe talenty, by rozgrzewać serca wszystkich, których spotykała. Była wyjątkową artystką - tak o swojej córce, która zginęła w szkole w Newtown mówi 30-letni Robbie Parker. - Byłaby jedną z pierwszych osób, które dawałyby wsparcie i miłość wszystkim tym ofiarom. Bo taką jest osobą. Nie dlatego, że ja albo moja żona tak ją wychowaliśmy, ale dlatego, że takie dary otrzymała od swego Ojca Niebieskiego - dodaje.

 

Nagranie: Wzruszajace słowa ojca jednej z-ofiar strzelaniny

  

JW/CNN/Onet.pl/