Na „Ouiję” składa się plansza z literami i cyframi. Do niej trójkątna wskazówka. - To wprowadzanie w praktyki spirytystyczne i instrukcja do tego, jak wywoływać duchy – twierdzą rodzice przeciwni temu, by ich pociechy „bawiły” się w takie rzeczy.

Coraz bardziej popularną grę opisał też w swojej książce były oficer nowojorskiej policji Ralph Sarchi, znany też jako ekspert z dziedziny demonologii. - Tabliczki ouija mogą być swoistą inicjacją do praktyk satanistycznych – stwierdził w książce „Beware the Night”.

- Biblia ostrzega ludzi, by nie eksperymentowali z duchami - przypomina rzecznik katolickiej organizacji pro-life Human Life International, Stephen Phelan. - Wszyscy chrześcijanie powinni wiedzieć, że to otwiera osobę na atak duchowy. Chrześcijanie nie powinni tego używać – ostrzega.

Przeciwnicy okultystycznych zabawek organizują się za pomocą chrześcijańskich portali takich jak np. Living His Life Abundantly i LifeSiteNews. - Skłonić sieci sklepów z zabawkami i producenta gry firmę Hasbro, by wycofała produkt ze sprzedaży – można tam przeczytać o celu akcji protestacyjnej.

Producent nie zamierza jednak reagować na protest. W słownej odpowiedzi na akcję daje za to pokaz arogancji i uderza w Kościół. - „Ouija” to tylko gra i rozrywka – stwierdzają przedstawiciele Hasbro. Skąd więc zarzuty wobec zabawek? - Zarzuty rzekomej popularyzacji okultystycznych praktyk opiera się na projekcji własnego systemu wiary – odpowiadają.

 

mm/Lifesitenews.com/Wiara.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »