- Instytucja przeprosin, jeżeli nie wychodzi z głębokiego przekonania, a tym bardziej instytucja przeproszenia zastępczego, powinna zniknąć z prawa polskiego, gdyż jest reliktem prawa PRL-owskiego. Nie można zmusić kogoś łamiąc jego sumienie, naruszając jego poczucie godności, łamiąc jego przekonania, do tego, żeby przepraszał, a potem doprowadzić go do ruiny - powiedziała posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. Dodała, że planuje złożenie projektu, który uniemożliwiałby taką sytuację.
Dodała, że proces Wyszkowskiego z Wałęsą jest przykładem nadużycia przepisów dotyczących przeprosin obowiązujących w polskim prawie.
Wyszkowski relacjonował posłom, że otrzymał niedawno pismo od Wałęsy z żądaniem wpłaty na jego konto zwrotu pieniędzy za fakturę, którą b. prezydent otrzymał od TVN.
- Nie zapłacę tych pieniędzy. To byłby czyn niegodny i nieuczciwy. Nie zapłacę nie tylko dlatego, że to suma przekraczająca moje możliwości, ale nie chcę jej zapłacić, bo dotyka mojego poczucia godności osobistej - oświadczył były działacz WZZ.
- Wałęsa był tajnym współpracownikiem, krzywdził swoich przyjaciół, kolegów, którzy przy tym samym warsztacie spędzali trudny czas, którzy byli poddawani represjom - powiedział Wyszkowski.
Wyszkowski przypomniał, że 15 stycznia Sąd Apelacyjny w Gdańsku rozpatrzy jego wniosek o wznowienie procesu z Wałęsą. Dodał, że przedstawił "nowe dokumenty potwierdzające agenturalność Lecha Wałęsy jako TW "Bolek".
AM/PAP/Interia.pl
