Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro, która jest organizatorem wystawy "Wybierz życie" w reakcji na list lokalnych autorytetów ripostuje, że „4 wygrane procesy sądowe wykazały, że wystawa "Wybierz Życie" nie wywołuje u dzieci urazów”.

 

Autorzy listu do prezydenta miasta powołują się na Konstytucję RP, która zapewnia „ochronę praw dziecka (...) przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją”, dlatego też chcą, aby została przeniesiona do pomieszczenia zamkniętego, tak, aby jak najmniej dzieci mogło ją zobaczyć.

 

Dzierżawski odpowiada, że właśnie poprzez organizowanie takich wystaw realizuje się zapisy Konstytucji RP służące ochronie praw dzieci. To wszystko juz bylo

Nie udało nam się skontaktować z Ewą Furtak, autorką artykułu z 21 lipca pt. "Te zdjęcia są drastyczne. Ludzie ich nie chcą" w lokalnej "Gazety Wyborczej". Nie odpowiedziała nam również na wysłanego do niej maila, w którym zapytaliśmy się jej, czy będąc jedną z sygnatariuszek listu do prezydenta Bielska-Białej i jednocześnie autorką artykułu, w którym opisuje list jako oddolną inicjatywę społeczną, nie jest to dla niej sprzeczne z etyką dziennikarską.

- List do prezydenta Bielska-Białej podpisało kilku dziennikarzy stając się w ten sposób stroną w sprawie, zdecydowaliśmy, że nie będziemy odpowiadać na ich pytania, bo nie są obiektywni – powiedział Fronda.pl Jacek Umel współorganizator wystawy z ramienia Rycerzy Kolumba.

Czy prezydent Bielska-Białej przeniesie wystawę do zamkniętego pomieszczenia?

- Nic mi na ten temat nie wiadomo, nikt z urzędu miasta się ze mną nie kontaktował. Mamy pozwolenie na wystawę „Wybierz życie” na pl. Chrobrego do 30 lipca - mówi Fronda.pl Dzierżawski.

Natomiast rzecznik bielskiego ratusza Tomasz Ficoń mówi, że prezydent nie może cofnąć zgody na wystawę na pl. Chrobrego, bo po prostu jej nie wystawiał. - Prezydent Bielska-Białej nie jest właściwym adresatem listu mieszkańców w sprawie przeniesienia wystawy. Do tego typu inicjatyw nie potrzeba jest zgoda urzędu miasta a jedynie miejskiego zarządu dróg. Organizatorzy zwrócili się z odpowiednim wnioskiem o zagospodarowanie miejsca i po spełnieniu odpowiednich wymagań dostali zgodę na wystawę. Także list powinien być zaadresowany do miejskiego zarządu dróg lub organizatorów wystawy – powiedział Ficoń Fronda.pl.

- To nie jest tak, że prezydent Bielska-Białej nic nie wiedział. Gdy zwróciliśmy się do zarządu dróg i pokazaliśmy czego będzie dotyczyć wystawa, poradzono nam zwrócić się do prezydenta miasta o zgodę, żeby prezydent nie dowiedział się o wystawie z prasy. Tak też uczyniliśmy. Prezydent nie spotkał się z nami osobiście, lecz wyznaczył swojego pełnomocnika pana Henryka Juszczyka. Ten wyraził zgodę na wystawę a nawet wskazał nam odpowiednie dla niej miejsce. Czyli miasto przyjęło do wiadomości, że taka wystawa się odbędzie i zaczęliśmy załatwiać część formalną. Oczywiście z punktu widzenia formalnego, prezydent takiej zgody nie musiał nam wydawać, ani nawet o niczym wiedzieć. Zachował się przyzwoicie i nie okazał się cenzorem – powiedział Umel.

Lokalny oddział "Gazety Wyborczej" uruchomił na swojej stronie internetowej petycję, pod którą mogą się podpisywać niezadowleni z wystawy mieszkańcy Bielska-Białej. Sądząc po ilości podpisów nie ma ona dużego powodzenia.

Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że młodzieżówki pewnych organiczcji czy partii zamierzają zorganizować pikietę w sprawie odwołania wystawy.

 

Podobnie wiele zamieszania wywołała perspektywa tej samej wystawy w Żywcu. Na początku sierpnia wystawa „Wybierz życie” miała być pokazywana na żywieckim rynku. Jednak burmistrz Żywca Antoni Szlagor nie zgadza się na uliczną wystawę. Mimo iż jest przeciwnikiem aborcji to uważa, że zdjęcia są zbyt drastyczne. Można je pokazywać, ale w pomieszczeniu zamkniętym. Rzecznik prasowy urzędu miasta w Żywcu Tomasz Terteka potwierdził Fronda.pl stanowisko burmistrza w sprawie wystawy.

- Jeśli miałoby dojść do tego, że wystawa byłaby w pomieszczeniu zamkniętym, to wtedy nie ma ona sensu – konkluduje Dzierżawski.

Sprawa jest niejasna. Dzień przed opublikowaniem arykułu w "Gazecie wyborczej" tj. 20 lipca zgoda na wystawę została wydana przez burmistrza.

Dotarliśmy do sygnatura dokumentu, który otrzymali organizatorzy od żywieckiego urzędu: IOŚ.5548-2-08/09/IM z dnia 2009.07.2009 roku dla mającej się odbyć wystawy w terminie 11.08.2009 - 25.08.2009 (15 dni).

W dokumencie zezwolono «na umieszczenie w pasie drogowym tj. na płycie Rynku w Żywcu, ekspozycji o tematyce antyaborcyjnej pod tytułem „Wybierz życie”». Pieczęć w nagłówku o treści: Burmistrz Żywca, Rynek 2, 34-300 Żywiec. Podpisała „Z up. Burmistrza, Z-ca Burmistrza Miasta, mgr Małgorzata Bieszczad”.

- Czym jest spowodowana zmiana decyzji burmistrza Żywca, jakie jest jej uzasadnienie? Na jakiej podstawie prawnej pan burmistrz zmienia decyzję, bo dla mnie zaczyna to trącić cenzurą – stwierdza Umel. Mieliśmy decyzję jednej treści a teraz otrzymujemy zupełnie innej treści.

 

NIE WIEM, CZY WYKORZYSTYWAĆ, TĄ INFORMACJĘ(????????????)

Na stronie internetowej Instytutu Pamięci Narodowej w katalogu osób publicznych widnieje burmistrz Żywca Antoni Szlagor zarejestrowany W 1971 przez Wydz. IV KWMO w Krakowie pod nr rej. KR-10358 w charakterze Tajnego Współpracownika o pseudonimie „Paweł Góral”.

 

MaRo

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »