Pochodzący z Baczkowa maratończyk przebiegł już 8200 kilometrów. Do uprawiania tej dyscypliny sportu skłoniła go odwdzięczenia się adopcyjnym rodzicom.

- Zacząłem biegać, żeby w ten może nietypowy sposób wyrazić wdzięczność adopcyjnym rodzicom, że stworzyli mi prawdziwy dom — powiedział Paweł Mej „Gazecie Krakowskiej” o nieżyjących już opiekunach.

Bosy biegacz” udziela się też charytatywnie i śpiewa (brał udział w „Szansie na sukces” z Andrzejem Rosiewiczem).

To już drugi Polak po Wojciechu Cejrowskim, znany z przemierzania świata na bosaka. Najsłynniejszym bosym biegaczem był Bikila Abebe, dwukrotny mistrz olimpijski w maratonie.

Ra/gazetakrakowska.pl