- O telewizję będziemy walczyli do skutku, nie odpuścimy. Nie można sobie pozwolić żeby nas spychali, żeby nie dawali szansy. Bo dzisiaj telewizja Trwam, a jutro radio Maryja. Widać wyraźnie jak to wszystko idzie. Te media tak zwanego głównego nurtu ja nazywam za ojcem Dariuszem Drążkiem mętnego nurtu bo tam nie ma prawdy tylko wprowadzanie zamętu, nie ma komunikacji i poszanowania człowieka - mówił o. Tadeusz Rydzyk na antenie Radia Maryja w drodze do Brukseli.
Redemptorysta ubolewał, że główne media nie informują na przykład o mediolańskim kongresie rodzin. - A przecież te media utrzymują się z pieniędzy katolików. Ile takich wydarzeń jest o których nie mówią ani słowa, tak jak o manifestacjach w obronie telewizji Trwam. Cisza zupełna, co najwyżej nam przyłożą i oszczerstwa różne rzucą. Czasem nawet znani ludzie biorą w tym udział, ale nie mają widać charakteru. Ale jest też dużo porządnych ludzi - podkreślał zakonnik.
Na koniec o. Rydzyk zaapelował: "Módlmy się wszyscy o wolność słowa, o miejsce na multipleksie. Jeżeli tego nie uratujemy będzie bardzo źle. Tylko ta liberalno-lewicowa część będzie i koniec. I nic więcej".
eMBe/Wpolityce.pl/Radio Maryja

