Howell napisał w liście do swoich kolegów, że od kiedy w 1998 zaczął pracę w St. John's Catholic Newman Center, które teraz jest częścią Uniwersytetu  Illinois, prowadzi zajęcia z przedmiotu „ Wprowadzenie do katolicyzmu”.  I z samej nazwy tego przedmiotu jest zobowiązany do wyjaśniania stanowiska kościoła katolickiego na temat homoseksualizmu.

Profesor przyznał, że w ostatnim semestrze omawiał szczególnie kwestie moralne związane z homoseksualizmem. - Kościół naucza, że akty homoseksualne są sprzeczne z ludzką naturą i są moralnie naganne - to jak  mówi, była główna myśl jego przekazu. Ale zaznacza też, że jednocześnie przestrzegał przed potępianiem homoseksualistów. - Skłonności homoseksualne nie są same w sobie grzechem - tłumaczył.

W maju skargę na wykłady profesora złożył jeden ze studentów, który oskarżył go o "szerzenie mowy nienawiści". Skargą skierowaną do kierownika katedry religioznawstwa Roberta McKima  był anonimowy e-mail. Anonim wystarczył, by prof. Howell stracił pracę. Wykładowca oskarżył uczelnię o łamanie wolności słowa. Decyzję kierownika katedry religioznawstwa potwierdził jednak również dziekan  St. John’s Catholic Newman Center, który poinformował , że nie zamierza więcej zatrudniać prof. Howella

Ł.A/ Catholicnewsagency.com

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »