W Ankarze w wyniku wybuchu bomby zginęło prawie trzydzieści osób. Do zdarzenia doszło nieopodal tamtejszego parlamentu.
Co najmniej 28 osób zginęło w wyniku wybuchu samochodu pułapki, do którego doszło w Ankarze. Według informacji przekazanych przez lokalne władze, celem ataku były autobusy przewożące tureckich wojskowych.
Agencja Reutera, powołując się na źródła w tureckich służbach bezpieczeństwa podała, że zamach został przeprowadzony przez Partię Pracujących Kurdystanu (PKK). Z kolei według innych doniesień, wybuch samochodu pułapki to dzieło bojowników Państwa Islamskiego (IS).
Eksplozja miała miejsce blisko budynku tureckiego parlamentu. Premier Turcji, Ahmet Davutoglu, który miał się udać w środę wieczorem z wizytą do Brukseli, odwołał swoją podróż. W zamachu zginęło co najmniej 28 osób, a 61 zostało rannych, ale liczba poszkodowanych wciąż rośnie.
emde/telewizjarepublika.pl
