- Obliczyliśmy, że 7 maja na demonstracji KOD - w jednej trzeciej trasy marszu, na wysokości al. Ujazdowskich 22 - szło 55 600 demonstrujących, przy marginesie błędu +/- 3 tysiące osób. - pisze portal gazeta.pl. Czyżby "Wyborcza" wreszcie nauczyła się liczyć?
Użytkownicy twittera nie pozostawiają słuchej nitki na tej manipulacji "GW".
- Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem.@gazetapl_news policzyła głowa po głowie i zweryfikowała prawdomówność - pisze @JanSpiewak
- Po tym jak już skłamana informacja poszła w świat o KOD-owych 250 tysiącach, sama Gazeta.pl przyznała, że było ich między 55 a 65 tysięcy - pisze @DawidWildstein
- Ile było śmiechu z liczenia TVP, a co robi Gazeta.pl? To samo. Wyszło im od 55,6 - 65,5 tys. Ratusz z 240K kłamał. - komentuje @SamPereira
- Głowa po głowie. Postać za postacią. Policzyliśmy wszystkich uczestników marszu 7 maja, którzy przeszli przed naszą kamerą umieszczoną na trasie. - informuje gazeta.pl
Jednak, żeby nie było zbyt "pisowsko", dziennikarze portalu gazeta.pl dodają:
- Kto więc podał najbardziej zbliżoną do rzeczywistości liczbę uczestników marszu 7 maja - policja czy ratusz? Nie chcemy przesądzać. Do wszystkich dostępnych wyliczeń dołączamy nasze, które zrobiliśmy najlepiej i najdokładniej, jak potrafiliśmy. - czytamy.
Przypominamy, 30 tysięcy na Placu Na Rozdrożu, na początku manifestacji oraz 45 tysięcy osób w szczytowym momencie na Placu Piłsudskiego - takie liczby demonstrantów podczas pochodu KOD podaje policja. Wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak twierdził, że po ulicach stolicy maszerowało dziś 240 tysięcy kodziarzy.
Komentarz, jak widać, jest zbędny...
kz/twitter/gazeta.pl
