Dlaczego gazeta Adama Michnika wzięła się za ten temat? Czujni, jak zwykle, redaktorzy z Czerskiej zauważyli, że wieże kościelne są wykorzystywane w celach komercyjnych. "Nadajniki telefonii komórkowej obsiadają wieże kościelne. I nikt nie narzeka, bo to śietny interes - nawet kilkadziesiąt tysięcy rocznie" - grzmi Krzysztof Katka z Gdańska.

 

Ot, i wyszło szydło z worka. Jak widać, "Gazeta Wyborcza", chcąc dołożyć pazernym katolom, jest gotowa wcielić się w rolę ostoi integryzmu przed ktorym sama przestrzega. Jak mówi stare przysłowie: "Diabeł ubrał się w ornat i ogonem na Mszę dzwoni". A może przesadzamy? Tekst "Kościelne wieże komórkowe" można przeczytać w dzisiejszym wydaniu dziennika.

 

AM