Klaudiusz Wesołek to wyjątkowo charakterystyczna i warta zapamiętania postać. Niedawno otrzymał order od prezydenta Dudy jako osoba dotknięta represjami za PRL. Jest to zaciekły wróg sądów III RP.
Wesołek, który był gościem ostatniego odcinka programu "Wywiad z chuliganem" na antenie TV Republika, to człowiek, który w rzeczywistości III RP świadomie zdecydował się na emigrację wewnętrzną. Obecnie mieszka w puszczy z dala od ludzi, a przede wszystkim sędziów i osób związanych z układami postkomunistycznymi.
Wesołek był aktywnym działaczem antykomunistycznym w latach osiemdziesiątych, potem w III RP skończył studia prawnicze. Nie pasował jednak do nowych "elit", jako że nie zgadzał się postubecki układ.
Jak mówi Wesołek:
"To była wielka kpina z walki, w którą ja się zaangażowałem i w imię której wielu ludzi poszło do piachu. Komuniści pozbyli się fasady ideologicznej, ale tak naprawdę swoją władzę jeszcze umocnili, przejmując własność".
Jak dodaje:
"Spadkobiercy morderców Inki czy generała Nila weszli płynnie do wymiaru sprawiedliwości III RP. To jest ta sama sitwa, tam nie zmieniło się nic. I to wielka mina podłożona pod Polskę".
Niesamowita jest historia wybatożenia przez Wesołka sędziego asesora Radosława Wyrwasa. Wesołek domagał się rozliczenia winnych zamknięcia go w więzieniu za komuny. W efekcie popadł w konflikt z wymiarem sprawiedliwości.
Wesołek w swojej teczce w IPN znalazł dowód, że decyzja o wsadzeniu go do więzienia została wydana na polecenie funkcjonariusza SB. Prokuratura konsekwentnie odmawiała jednak wszczęcia postępowania w tej sprawie. Wesołek złożył skargę na prokuratora, gdzie napisał, że jest on "albo esbecką szują, która przyszła do IPN aby "chronić kolesi" albo kieruje się fałszywie rozumianą "solidarnością zawodową"".
Po tej skardze Wesołkowi postawiono zarzut znieważenia prokuratora. Sędzia Radosław Wyrwas zaocznie i bez przesłuchania skazał go na 10 miesięcy prac społecznych.
W 2004 roku Wesołek dokonał symbolicznego "aktu sprawiedliwości", gdy przybył na inną rozprawę prowadzoną przez Wyrwasa i uderzył go kilkakrotnie w ramię przez togę, informując, że wymierza mu symboliczną "karę chłosty".
Wesołek do dziś pozostaje żarliwym krytykiem III RP i polskiego sądownictwa w wymiarze jaki znamy z czasów rządów PO-PSL.
daug
