Stworzenie takiego prawa w sytuacji, gdy brakuje pieniędzy będzie budowało wrażenie, że niepełnosprawni i chorzy są ciężarem dla społeczeństwa – ostrzega baronessa. I dodaje, że takie prawo otworzy sprawić może, że bliscy i krewni chorych i niepełnosprawnych będą wywierać na nich naciski, by ci popełnili samobójstwo i rozstali się z życiem.
Baronessa, która sama cierpi na poważną chorobę zwyrodnieniową podkreśla, że nie należy dyskutować nad zmniejszeniem czy zniesieniem kar dla osób, które „pomagają” innym w samobójstwie, bowiem kryzys sprawił, że osoby niepełnosprawne są w o wiele trudniejszej sytuacji niż kilka lat temu. Jej zdaniem wzrasta presja społeczna na chorych, których coraz częściej uznaje się za „darmozjadów”. - W ostatnich miesiącach wzrosła dramatycznie liczba przestępstw z nienawiści do niepełnosprawnych – dodaje baronessa.
TPT/BioEdge.org
