Kardynał Kurt Koch, który stoi na czele papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan (zastąpił na tym stanowisku kard. Waltera Kaspera) mówił w rozmowie z "Die Tagespost" o sprawie rozwodników w nowych związkach. Jego zdaniem...sprawa ich dopuszczenia do Komunii jest jeszcze całkowicie otwarta. W ten sposób Koch stanąl po stronie takiej interpretacji synodalnego dokumentu, która de facto pozwala każdemu rozumieć passusy dotyczące rozwodników, jak chcą. O wszystkim musi zadecydować papież - przekonuje kardynał.

"Są tu jeszcze otwarte pytania teologiczne, które muszą zostać pogłębione" - twierdzi szwajcarski purpurat odnośnie sprawy rozwodników. Wskazuje na przykład na problem małżonków, którzy twierdzą, że ich związek jest nieważny, choć przepisy kanoniczne wskazują na coś zgoła odwrotnego. 

Kardynał wypowiedział się też na temat synodalności, o której tak wiele mówił Ojciec Święty, a która według wielu może niebezpiecznie zbliżać się do pojęcia demokratyczności. Kard. Koch twierdzi, że jest inaczej. "Synodalność oznacza zabiegi i starania na rzecz odnalezienie konsensu, a następnie przekazanie sprawy Ojcu Świętemu. Synodalność jest o wiele trudniejszym przedsięwzięciem niż demokracja. Synodalność nie oznacza, że chcę koniecznie przeforsować mój punkt widzenia, ale że wzajemnie i razem słuchamy Ducha Świętego, tak, by dojść do wspólnego stanowiska, które uczyni Ojcu Świętemu łatwiejszym podejmowanie koniecznych decyzji" - powiedział.

bjad/pch24.pl