„W mojej opinii to będzie kolejny kapiszon, ponieważ przypominam, że Trzaskowski już wcześniej zapowiadał wokół siebie budowę różnych ruchów społecznych i nic z tego nie wyszło” – przekonuje w rozmowie z portalem wPolityce.pl minister Adam Andruszkiewicz.

Po wyborach prezydenckich kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski zapowiedział stworzenie ogromnego ruchu obywatelskiego. Miał on zrzeszać samorządowców, organizacje pozarządowe, ośrodki analityczne i „ludzi dobrej woli”. W październiku prezydent Warszawy ogłosił powstanie ruchu „Wspólna Polska”. Do tej pory jego jedyną inicjatywą było zorganizowanie Campusu Polska Przyszłości, wydarzenia odebranego jako wielki prezent dla Prawa i Sprawiedliwości. O ruchu „Wspólna Polska” dziś niewielu pamięta. Dlatego Trzaskowski, któremu nie udało się objąć sterów w Platformie Obywatelskiej, wychodzi z kolejną inicjatywą.

Wspólnie z prezydent Gdańska Aleksandrą Dulkiewicz i innymi kojarzonymi  z totalną opozycją włodarzami Trzaskowski ma powołać stowarzyszenie samorządowe „Ruch Samorządowy – Tak dla Polski”.

Portal wPolityce.pl zapytał o te plany Adama Andruszkiewicz, ministra w KPRM.

- „W mojej opinii to będzie kolejny kapiszon, ponieważ przypominam, że Trzaskowski już wcześniej zapowiadał wokół siebie budowę różnych ruchów społecznych i nic z tego nie wyszło. Jest to człowiek, który nie ma zdolności organizacyjnych”

- ocenił polityk.

- „Dodatkowo wśród wielu osób ma opinię człowieka leniwego, w związku z tym nie wydaje się, żeby po prostu był odpowiednią osobą do tego, aby skonsolidować wokół siebie samorządowców”

- dodał.

Rozmówca portalu przyznaje, że może się okazać, iż głównym celem nowopowstałego stowarzyszenia będzie atakowanie Polskiego Ładu. Zdaniem ministra ta inicjatywa jednak „po prostu nie wypali, gdyż Trzaskowski jest nieudolny, jeśli chodzi o organizację czegokolwiek”.

kak/wPolityce.pl