Sprawa wstrząsnęła Brazylią. Dziewczynka była w ciąży bliźniaczej od czterech miesięcy. Zaszła w nią – jak zeznała – po gwałcie ojczyma. Ten siedzi już w areszcie. Ma 23 lata. Swą przybraną córkę molestował seksualnie od 3 lat. Grozi mu 15 lat więzienia.

Lekarze zdecydowali się na usunięcie ciąży, bo – jak twierdzą - obawiali się, że dziewczyna może nie przeżyć porodu, bo waży 36 kilogramów. Fakt, że zgwałcona 9-latka dokonuje aborcji, szybko wyciągnęły media. To przecież idealna sytuacja, by pokazać, że aborcja jest dobrym rozwiązaniem. Jednocześnie dobra okazja, by zaatakować nauczanie Kościoła w tej kwestii. Nic dziwnego, że w Polsce informacja szybko pojawiła się na stronach "Gazety Wyborczej".

Kościół jednoznacznie potępił zabieg, który prawnie był dopuszczalny. Aborcja w Brazylii jest legalna, jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu. Nie zmienia to jednak faktu, że życie straciło dwoje poczętych dzieci.

Arcybiskup archidiecezji Olinda i Recife w brazylijskim stanie Pernabuco potwierdził, że poprzez dokonanie aborcji ekskomunikę zaciągnęli na siebie lekarze, którzy przeprowadzili zabieg oraz matka dziewczyny.

- Prawo boskie jest ponad ludzkim. Jeśli prawo ludzkie stoi w sprzeczności z boskim, nie ma żadnej wartości - tłumaczył arcybiskup Jose Cardoso Sobrinho występując w telewizji Globo. Pomimo burzy medialnej, jaką wywołała sprawa, biskup w programie telewizyjnym na żywo przyznał, że matka dziewczynki i lekarze obłożeni są ekskomuniką.

 

AJ/Foxnews.com

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »