Ewa Kopacz „zasłynęła” dziś wyjątkowo niekulturalną wypowiedzią w wywiadzie dla Polsatu. Skandaliczne zachowanie byłej premier skomentował dla naszego portalu pisarz, publicysta i satyryk Marcin Wolski.
Przypomnijmy. Ewa Kopacz w wywiadzie dla Polsatu krytykowała rządy PiS. Została zapytana przez prowadzącego, czy tym samym teraz jest już czas na emigrację. Było to nawiązanie do wypowiedzi jej córki, która parę miesięcy temu stwierdziła, że jeżeli PiS wygra wybory, wyjeżdża z Polski. Ewa Kopacz oburzyła się na to i odparła:
„A czy zna pan moją córkę? (…) Ja też w kolejce słyszałam, że ponoć jakiś pański znajomy zgwałcił nieletnia córkę sąsiada. Mam w to uwierzyć?”
Zdaniem satyryka Marcina Wolskiego poziom tej wypowiedzi można było opisać tylko w jeden sposób:
„Poziom tej wypowiedzi jest zatrważająco niski. Gwałt to straszna sprawa i nie powinien być używany jako przykład w tego typu rozmowach”
Jednocześnie ironicznie dodawał:
„Z drugiej strony tego jak relatywne jest pojęcie gwałtu dowiódł ostatnio pewien norweski lewicowy aktywista. Człowiek ten zgwałcony przez imigranta odczuwa ogromną traumę, ale nie z racji tego strasznego doświadczenia, tylko w związku z faktem, że imigrant został przez niego deportowany. Znajdujemy się więc w świecie absurdu”
Na pytanie czy Kopacz nie tyle osiągnęła dno, ile usłyszeliśmy dziś pukanie od spodu, Wolski odpowiedział:
„Kto wie, może pani Ewa Kopacz zmieniła autora tekstów? Przedtem był to Kamiński, a teraz sięgnęła być może po kogoś jeszcze? Może to nawet jej samodzielne i autorskie przemyślenia?”
Odnosząc się zaś do kwestii rzekomej emigracji, skomentował:
„Powiedziałbym dwie rzeczy. Po pierwsze nie wiem, kto zamierza teraz z Polski emigrować, ale myślę, że poważniejszym problemem jest to, kto zamierza do Polski wrócić. Mam tu na myśli byłego premiera Donalda Tuska, a także Elżbietę Bieńkowską. Ci państwo mają teraz kiepski przykład ze strony pana Tomasza Arabskiego, który wrócił i od razu jest ciągany po sądach. W związku z tym na ich miejscu trzy razy zastanowiłbym się przed powrotem”
Kierunek emigracji? Zdaniem Wolskiego Panama, a emigrantami członkowie specyficznej grupy społecznej:
„Czy będą odloty? Pewnie będą, ale nie sądzę, aby dotyczyły one polityków, ani nawet zwykłych obywateli ale raczej rozmaitych szemranych biznesmenów, którzy za swoimi pieniędzmi mogą podążać do rajów podatkowych i wynająć sobie np. jakiś segmencik w Panamie lub na Wyspach Dziewiczych”.
emde/Fronda.pl
