– W Iraku pozostawiliśmy godny wizerunek Polski i Wojska Polskiego. Pamiętajmy jednak, że jest to inna kultura i dość szybko zmienia się nastawienie ludności cywilnej – mówi dowódca obrony City Hall w Karbali ppłk Grzegorz Kaliciak w specjalnej rozmowie z portalem tvp.info.

 

"Udział Wojska Polskiego w konfliktach daje nam bardzo dużo. Wiem, że opinie na ten temat są różne. Warto pamiętać, że informujemy w ten sposób świat o tym, że jesteśmy i coś znaczymy. Są to w większości decyzje polityczne. Jednak z punktu widzenia wojska to niezwykle cenne doświadczenia. Weryfikujemy nasze wyszkolenie i sprzęt. Na misjach nawiązujemy również kontakty z naszymi sojusznikami z NATO. Działamy w różnych strefach klimatycznych i porach. Przede wszystkim dzięki misją mamy obecnie coraz lepszy sprzęt" - powiedział Kaliciak.

"Część Irakijczyków nawet nie wie, gdzie leży Polska. Są jednak ci, którzy pamiętają wspólne przedsięwzięcia czy budowy dróg i rurociągów. Polscy inżynierowie byli na tych terenach obecni jeszcze w latach 80. i 90. XX wieku. Myślą o nas różnie, bo przede wszystkim jesteśmy dla nich Europejczykami. Stanowiącymi swego rodzaju egzotykę i folklor. Analogicznie oni dla nas stanowią też tajemnicę. Staraliśmy się pomagać i rozmawiać z cywilami. Na miejscu za te relacje odpowiadali żołnierze (Civil-Military Co-operation) – komórki do spraw współpracy cywilno-wojskowej. W Iraku pozostawiliśmy godny wizerunek Polski i Wojska Polskiego. Pamiętajmy jednak, że jest to inna kultura i dość szybko zmienia się nastawienie ludności cywilnej. Tam ciągle trwa wojna i sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. Niestety, kto nie był na wojnie, nigdy nie zrozumie tego zamieszania" - dodał.

bbb/TVP Info