Jednym z uczestników audycji będzie dr Tadeusz Wasilewski - pionier stosowania metody in vitro w Polsce, który porzucił tę praktykę, gdy zdał sobie sprawę, że jest ona niedopuszczalna moralnie. Nie oznacza to, że dr Wasilewski zrezygnował z pomocy parom małżeńskim, które mają problemy z poczęciem dziecka. Wręcz przeciwnie, zaangażował się on w naprotechnologię i otworzył pierwszą tego typu klinikę w Polsce. Ten sposób leczenia okazuje się nie tylko skuteczniejszy niż in vitro (naprotechnologia pomaga bezdzietnym parom w 80 proc., podczas gdy in vitro tylko w 20 proc.), ale także nie budzi żadnych kontrowersji moralnych.

W programie Górnego i Terlikowskiego wystąpi także amerykański lekarz prof. Thomas Hilgers - twórca naprotechnologii oraz para małżonków z Białegostoku, która dwukrotnie starała się bezskutecznie o dziecko w klinice in vitro, i która doczekała się w końcu potomstwa, po pierwszej wizycie w klinice naprotechnologii. Różnica między dwoma metodami polegała nie tylko na końcowym efekcie, ale także na cenie. Nieudany zabieg in vitro kosztował małżonków 15.000 zł, natomiast udana terapia naprotechnologiczna - tylko 3 zł. 50 gr. Być może ta właśnie różnica tłumaczy kolosalny opór środowiska farmaceutycznego i lekarskiego wobec naprotechnologii. Tylko dlaczego żąda się od podatników, a więc od nas, abyśmy dofinansowywali in vitro, skoro istnieje metoda tańsza, skuteczniejsza i nie budząca etycznych kontrowersji?

 

EL

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »