W sprawozdaniu autorstwa Janusza Wojciechowskiego (Grupa Unii na rzecz Europy Narodów, PL) posłowie zawarli poprawki precyzujące m.in. kwestie odstępstwa od zasady uśmiercania zwierząt po oszołomieniu w przypadku, gdy ubój ma charakter rytualny.
W Komunikacie prasowym Parlamentu Europejskiego pt. "Ochrona zwierząt podczas ich uśmiercania" czytamy:
"Celem proponowanego rozporządzenia jest podniesienie poziomu ochrony zwierząt podczas uboju i uśmiercania. Ideą podjętej inicjatywy legislacyjnej jest zapewnienie poszanowania możliwie najwyższych standardów humanitarnych, przy najdalej idącym ograniczeniu cierpienia fizycznego i psychicznego zabijanych zwierząt i jednoczesnym dążeniu do wyeliminowania zbędnego okrucieństwa".
- Nasza cywilizacja jest cywilizacją eksploatacji zwierząt. Dla mięsa, dla skór, dla rozmaitych potrzeb gospodarczych zabijamy miliardy zwierząt. Zabijamy je też czasem bez potrzeby gospodarczej, dla sportu, jakim jest łowiectwo, dla rozrywki, np. podczas corridy. Dla mnie zabijanie zwierząt nie jest sportem ani rozrywką, ani kulturą - mówił podczas debaty Janusz Wojciechowski.
- Czy można chronić zwierzę, które chcemy zabić? Tak, można, przede wszystkim przez oszczędzenie mu zbędnych cierpień. Chroniąc zwierzęta przed nieludzkim traktowaniem, chronimy też własne człowieczeństwo. Proponowane rozporządzenie posuwa naprzód standardy ochrony zwierząt podczas zabijania, wprowadza wyższe, lepsze normy techniczne i sprzyja lepszej kontroli ich realizacji.
Komunikat prasowy Parlamentu Europejskiego informuje dalej, że "zmiany w dotychczasowych przepisach zmierzają do zagwarantowania, że zwierzęta będą uśmiercane wyłącznie przy użyciu metod zapewniających natychmiastową śmierć lub po oszołomieniu. Projekt przewiduje odstępstwo od powyższej reguły w przypadku uboju rytualnego, który z motywów religijnych nie dopuszcza pozbawienia świadomości przed ubojem. Jeszcze na etapie prac w Komisji Rolnictwa przepadły poprawki zmierzające do całkowitego zakazu uboju rytualnego w Unii Europejskiej (podkr. red. Fronda.pl). Posłowie uznali, że taki zakaz byłby niewykonalny".
Poza tym posłowie odrzucili propozycję, żeby każdy kraj członkowski miał prawo zabronić uboju rytualnego mocą własnego ustawodawstwa.
Na swoim blogu poseł Janusz Wojciechowski pisze:
"Dziś Parlament Europejski zdecydowaną większością głosów zaakceptował mój raport dotyczący ochrony zwierząt w czasie zabijania. O projekcie raportu piałem już kilka miesięcy temu. Dziś na ostatnim posiedzeniu Parlamentu w tej kadencji, raport został przegłosowany i przyjęty. Zebrałem wiele gratulacji, wystąpiłem na konferencji prasowej, udzieliłem wielu wywiadów dla mediów zagranicznych. Media polskie nie są tą sprawą zainteresowane".
Carl Lang, poseł do PE z francuskiego Frontu Narodowego po głosowaniu nad raportem o uboju zwierząt, napisał w liście do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego m.in.:
"Oświadczając, że zwierzęta powinny być ubijane bez niepotrzebnego cierpienia, z wyjątkiem przypadków określonych przez rytuały religijne, większość naszego zgromadzenia dała świadectwo swojej hipokryzji i tchórzostwa.
Rytuały religijne to przede wszystkim rytualny ubój praktykowany szczególnie podczas muzułmańskiego święta Aïd El-Kebir, przy okazji którego podcinane są gardła setkom tysięcy baranów.
Uznanie przez prawo takiej praktyki wpisuje się w o wiele szerszy fenomen – islamizację naszych społeczeństw. Progresywnie, nasze prawa i zwyczaje przystosowują się do prawa islamskiego – szariatu (...)".
MaRo/Europarl.europa/Parti-de-la-france
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

