Wojciech Cejrowski pisze na swoim Facebooku: "Na pytania o to kiedy będzie wydane Orinoko lub Puerto Vagabundo nie odpowiadam, bo pisanie książek to niestety nie jest fabryka kiełbasy. Ach, gdyby to była fabryka kiełbasy, to ja bym znał dokładne terminy wysyłki kolejnego transportu do Klienta. Ach, gdybym ja był innym pisarzem, gdybym pisał szybko, gdybym potrafił przymknąć oko na jakość gdyż goni mnie termin... Ach, ach, ach - wówczas nasze życie byłoby bardziej przewidywalne, podałbym Państwu datę premiery kolejnej książki, Wydawca byłby szczęśliwy, Czytelnicy chyba też, ale... krótko! Bo zaraz po premierze okazałoby się, że książka, średnia, słaba, marnie wydana.
Katedry gotyckie budowano po kilkaset lat i dlatego są piękne, że wypracowane.
Zgoda - metro warszawskie budowane jest w podobnym tempie i nie jest śliczne, a w dodatku nie jest, nie ma go, mijają kolejne terminy, obietnice i zobowiązania... ach i psuje się zaraz po otwarciu.
Ja piszę "katedry", robię to wolno i starannie, nie znam terminu zakończenia, niczego więc nie obiecuję. Jestem uczciwy - kiedy nie wiem, to mówię że nie wiem. Mam inicjały WC, a nie HGW. I chcę, by każda z moich książek była stale dostępna w księgarniach jeszcze długo po tym, gdy zawali się warszawskie metro. Chcę, by moje książki były na lata i pokolenia, a nie na plażę i do kosza.
Pisanie "katedr" to robota żmudna. Jest wielu innych pisarzy, którzy oferują Państwu bardzo efektowne i niekiedy ładniutkie ale jednak "pawilony handlowe".
To kwestia wyboru, estetyki, kwestia celów życiowych.
...Kiedyś przestanę pisać, bo będę stary. Przestanę kręcić filmy, występować na scenie, zmęczą mnie aktywności.
Dlatego dzisiaj staram się bardzo mocno tak pisać te moje książki, bym kiedyś mógł bezpiecznie przestać pisać. Pisać przestanę, ale nie zdechnę z głodu, bo nadal będą mnie utrzymywać wciąż wznawiane nakłady książek wcześniej napisanych - taki mam plan.
A co wtedy będą robić autorzy "pawilonów"? Oni będą MUSIELI wciąż pisać i pisać i pisać...
A emerytura wypłacana przez ZUS?
ZUS nie istnieje JUŻ. Kto liczy na coś z ZUSu, naiwnie liczy i się, niestety, przeliczy. Licz na siebie, na dzieci, na wnuki.
wc"
Za: Facebook/Wojciech Cejrowski
