Dominik W., rzucił się z nożem na 22-letnią kobietę. Agresorem był wnuk byłego prezydenta Lecha Wałęsy - poinformowała niezalezna.pl dzień po zajściu. Dziewiętnastolatek ranił kobietę w nogę. Po opatrzeniu rany poszkodowana opuściła szpital.  

Zgodnie z pierwszymi doniesieniami, Dominik. W i raniona kobieta byli niegdyś parą, a do incydentu doszło po kłótni. Sytuacja miała miejsce w Gdańsku, w środę 31. sierpnia wieczorem. W trakcie zatrzymania, 19-latek okazywał hardość i butę wobec policji, a z twarzy nie schodził mu podobno wyniosły uśmiech mimo wizji kilku lat za kratami.

Jak nieoficjalnie ustalił ,,Super Express'', napastnik nie był ani pod wpływem alkoholu, ani też narkotyków. Trafił do aresztu i prawdopodobnie zostaną mu postawione zarzuty uszkodzenia ciała i znęcania się nad poszkodowaną.

Za takie czyny grozi kara pozbawiania wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Zgodnie z brzmieniem art. 157 Kodeksu Karnego, chodzi o ,,spowodowanie obrażeń ciała na czas powyżej 7 dni''.

,,Prezydent ma kilkanaścioro wnuków i trudno żeby odpowiadał czy tłumaczył się za to, co robią. Nie wszystko jest jeszcze wyjaśnione. Sprawa najprawdopodobniej miała inny przebieg, niż podały to w pierwszej chwili media. Lech Wałęsa nie mieszka z wnukiem pod jednym dachem i nie utrzymuje z nim bliższych relacji'' - donosi portal wp.pl na podstawie wypowiedzi osoby zbliżonej do rodziny Wałęsów.

Dziadek Dominika W., Lech Wałęsa nie chciał komentować tej sprawy.

LDD

źródło: niezalezna.pl/wp.pl/se.pl