Włoski sąd: Operacja "zmiany" płci nie unieważnia małżeństwa - zdjęcie
23.04.15, 17:07

Włoski sąd: Operacja "zmiany" płci nie unieważnia małżeństwa

8

Włoski sąd orzekł, że poddanie się operacji „zmiany” płci przez jednego z małżonków nie oznacza, że małżeństwo przestaje być ważne. Nie ma być to jednak krok w kierunku legalizacji związków homoseksualnych.

Takie orzeczenie wydał włoski Sąd Najwyższy, odrzucając tym samym rozstrzygnięcie ministerstwa spraw wewnętrznych. Chodzi tu o sprawę Allesandra B. i Alessandry T., których małżeństwo zostało przez ministerstwo uznane za niebyłe po tym, jak mężczyzna poddał się operacji „zmiany” płci i prosił, by zarejestrować go oficjalnie jako kobietę. Para nie zgodziła się z decyzją ministerstwa i odwołała się do Sądu Najwyższego, który, zgodnie z jej oczekiwaniem, uznał ich małżeństwo za mimo wszystko ważne.

Sąd zaznaczył przy tym, że nie chodzi tu o „rozszerzenie modelu związku małżeńskiego na związki homoseksualne”. Rozstrzygnięcie dotyczy jedynie takiego przypadku, w którym jeden z małżonków poddaje się operacji „zmiany” płci już po wstąpieniu w państwowy związek. 

pac/ansa

Komentarze (8):

anonim2015.04.23 17:35
Właśnie do takich idotyzmów prowadzą wszelkie dżendery. Kobieta wyszła za mąż i co, teraz ona ma zostać lesbą bo jej mąż stał się kobietą. No i niech urzędasy powiedzą z kim ona teraz żyje i gdzie jest jej mąż? Ma męża czy nie ma?
anonim2015.04.23 18:29
Decyzja wydaje się zrozumiała, bo przeciez zaburzenia osobowości, choroby, które zdarzają się już w trakcie małżeństwa, czy fanaberie pod ich wpływem dokonywane nie mogą unieważnić istniejącego, ważnie zawartego związku.
anonim2015.04.23 19:56
Sprawa jest prosta - nie ma żadnych operacji "zmiany płci". Ba, nie ma nawet tak naprawdę nieomal żadnych transów. Są tylko zboczeńcy-fetyszyści ewentualnie nieszczęśni szaleńcy ewentualnie mutanci. Doprawdy - wszczep kawałków plastiku pod skórę nie czyni kobiety.
anonim2015.04.23 20:04
@campeador Oczywiscie tak, ale pod warunkiem, że takie pomysły jak zmiana płci będziemy traktować właśnie jako zaburzenia osobowości czyli chorobę. I wyślemy takiego gościa na terapię. Tymczasem "postępowy" świat wmawia takim ludziom, że wszystko jest ok. chcesz chłopie być kobietą nie ma problemu możesz być kobietą. I gdyby to uznać za coś normalnego to sprawa już nie jest taka oczywista. Wkońcu kobieta zawarła zwiazek z facetem więc dlaczego ma żyć z "kobietą"
anonim2015.04.23 21:55
@redermic Nie wiem czy masz zaburzenia osobowości, ale zaburzenia w postrzeganiu rzeczywistości masz na pewno, dlatego takie było Twoje rozczarowanie kiedy przeczytałeś, że Papież nie zgadza się na ambasadora homo. Gdyby Twój obraz świata nie był wypaczony przez lewacko liberalne ideologie to byś w ogóle nie miał takich oczekiwań względem Kościoła Katolickiego. Tak samo tutaj, mówisz medycyna, po pierwsze nie cała medycyna a po drugie medycyna to nie ludzie? Gdyby lewacko liberalne ideologie nie wypaczały rzeczywistości w hołdzie wszechobecnej poprawności i tolerancji to ten facet zostałby skierowany na terapię psychologiczno-psychiatryczną a nie utwierdzany w swoim zaburzeniu osobościowym.
anonim2015.04.23 22:12
@Jahu ++ Pozdrawiam. Ciekawe co z redermica jeszcze wylezie i w jakim kłamstwie on żyje...?;-) Tacy ludzie nic jednak dobrego nie wróżą dla świata... On chyba nie jest całkiem "richtig"...
anonim2015.04.26 18:00
Medycyna też jest niestety dziś chora. Prawie jak i wszystko... Zainfekowana ideologicznymi zarazami, które przez głosowanie nakazują orzekać co jest chorobą a co nie, traci właściwe, zdroworozsądkowe punkty odniesienia. I wtedy zamiast leczyć chorą głowę,"dostosowuje" do niej zdrowe ciało. A ludziom bez dyszla w głowie wszystko można wmówić, oczywiście ze to takie światowe i "naukowe" ;-) Np. że najpierw był "człowiek" a potem się przypętało jakieś niewłaściwe ciało, które go uwięziło...;-) A ja się uczyłem (na medycynie), że najpierw jest sfera somatyczna, która stanowi podstawę rozwoju sfery psychicznej i ja determinuje. Ale widać to już przeżytek...;-)
anonim2015.04.27 13:17
@redermic Ty za to nie masz pojęcia o zdrowym rozsądku.