- W tym roku stał się hymnem na cześć łajdactwa - tymi słowami publicysta lewicowej gazety "La Repubblica" krytykuje galowy wieczór największej imprezy muzycznej we Włoszech. Komentator zwraca uwagę, że na scenie teatru Ariston było wszystko oprócz muzyki. Zastąpiły ją szmira i kiepskie dowcipy.

- Na festiwal króluje "banał" - dodaje rzymski dziennik. Z konsternacją pisze także, że galowy wieczór zakończył się striptizem w wykonaniu diwy amerykańskiej burleski Dity von Tease, która prawie naga pluskała się w wielkim kielichu szampana. Za ten występ otrzymała 80 tys. euro. Hojnym sponsorem okazała się telewizja publiczna. - Festiwal, którego poziom spada z roku na rok, teraz sięgnął dna - podsumowuje gazeta.

Jedynym pozytywnym akcentem okazał się występ gościa z Wysp Brytyjskich. - Tylko Susan Boyle wniosła odrobinę życia - przyznaje "La Repubblica". Dobrze ocenił przyjęty owacją na stojąco występ szkockiej gospodyni, która po udziale w brytyjskiej edycji programu "Mam talent" sprzedała 8 mln płyt na całym świecie.

Inny dziennik, "La Stampa" odnotowuje z sarkazmem, że podczas pierwszego dnia festiwalu największym wydarzeniem stał się pokaz rezultatów kuracji odchudzającej, jakiej poddała się prowadząca Antonella Clerici, gwiazda publicznej telewizji RAI. Przed kamerami prezentowała płaski brzuch i chwaliła się, że teraz nosi ubrania o kilka rozmiarów mniejsze.

Z oburzeniem przyjęto również fakt, że na imprezę został zaproszony piłkarz Antonio Cassano, znany skandalista. W wywiadzie, który oglądało miliony Włochów opowiadał o zarobionej przez siebie fortunie. Nieco optymizmu wnosi "Il Giornale".

- W rezultacie we wspomnieniach pozostaje 3,5 tysięcy kryształków, przyszytych do kreacji prowadzącej i groteska – podsumowuje komentator tego dziennika. - W czasie pierwszej gali przekroczono wszelkie granice. Pozostaje mieć nadzieję, że po pierwszej nocy do San Remo powróci powaga i umiar - napisał komentator tej gazety.

 

 

AMy/Wiara.p

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »