Włoski rząd odmówił oficjalnego wpisania islamu na listę dofinansowywanych z budżetu państwa religii. Jako przyczyny podał poligamię, jaka jest uznawana przez muzułmanów oraz brak poszanowania dla kobiet. Decyzja ta jest związana z projektem przekazywania 8 proc. z podatków na "organizację religii w kraju".
Projekt przewiduje rozszerzenie przydziału środków z budżetu państwa na hinduskie i buddyjskie świątynie, grekokatolickie cerkwie i kościoły Świadków Jehowy. Do tej pory dofinansowaniami z włoskiego budżetu cieszył się przede wszystkim Kościół katolicki oraz Żydzi, a także mniejsze grupy religijne.
Decyzja w sprawie podziału podatków oznacza, że włoski rząd nie będzie finansował budowy nowych ani restaurowania już istniejących meczetów. Jest w dużej mierze odpowiedzią na wypowiedź Muammara Kadafiego podczas oficjalnej wizyty w Rzymie. Libijski przywódca wezwał wszystkich Europejczyków do konwersji na islam. Powiedział również, że kobiety cieszą się w Libii większym szacunkiem i zaproponował poszukiwanie wśród Libijczyków mężów dla Włoszek. Na koniec domagał się od UE 5 miliardów dolarów rocznie, aby powstrzymać nielegalną imigrację z Libii do Włoch.
- Słowa Kadafiego pokazują zagrożenie islamizacją Europy – powiedział Mario Borghezio z anty-imigracyjnej Ligi Północnej. W 2008 roku wprowadziła ona do włoskiego parlamentu ustawę mającą na celu zablokowanie budowy meczetów w znacznej części kraju.
Szacuje się, że we Włoszech żyje obecnie od 1 do 1,5 miliona muzułmanów, a w kraju jest około 130 meczetów. Uważa się również, że stanowią oni większość wśród ogromnej liczby nielegalnych imigrantów.
eMBe/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

