W pierwszym tekście "Wislawa Szymborska: cari radical, la vostra poetessa non è un santino" ("Wisława Szymborska: drodzy radykałowie, wasza poetka nie jest świętym obrazkiem" - przyp. red.), "Panorama" podała, że polska noblistka stworzyła kompromitujące ją wiersze o Stalinie i Leninie. 

 

Autor artykułu stwierdził, iż nie ma niczego zaskakującego w tym, że Szymborska zaczęła współpracę z reżimem komunistycznym tuż po wojnie, ponieważ jej pierwszy tomik poezji został ocenzurowany. Filoni przypomniał, że laureatka Nagrody Nobla odcięła się później od komunizmu nawiązując kontakty z opozycją. Odnosząc się do znanego i cenionego znawcy literatury polskiej Francesca Cataluccio, publicysta napisał, że noblistka, nie wyraziła zgody, aby jej wiersze, powstałe przed 1956 rokiem, zostały opublikowane powtórnie.

 

Jak podaje Wp.pl, Marco Filoni w swoim drugim artykule na łamach "Panoramy" ujawnił, powołując się na słowa księgarza Massimiliano Timpano (który jako pierwszy doszukał się kompromitujących materiałów o Szymborskiej - przyp. red.), podpisanie przez poetkę "Rezolucji Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego", domagającej się przyspieszenia wykonania wyroków śmierci na krakowskich księżach, których komuniści niesłusznie oskarżyli o pracę dla obcego wywiadu. Wcześniej pisał już o tym brytyjski tygodnik "The Economist". 
 

 

Chodzi o sprawę z lutego 1953 roku, gdy kapłani katoliccy oczekiwali w celach śmierci na wykonanie wyroku. Wówczas grupa literatów krakowskich, wśród których była Szymborska, podpisała i przekazała władzom rezolucję mającą potwierdzić "poparcie społeczne" dla "procesu krakowskiego" wymierzonego w Kościół. Wyroku jednak nie wykonano.

 

AM