Władze miasta ostrzegały przed Komorowskim jak przed katastrofą - zdjęcie
12.03.15, 18:20Bronisław Komorowski (fot. YouTube, TVN)

Władze miasta ostrzegały przed Komorowskim jak przed katastrofą

6

O sprawie informuje „Fakt”, wyjaśniając, że chodzi tu o system SISMS, który służy na przykład do ostrzegania przed zagrożeniami, takimi jak powodzie.

Rozumiemy, że niektórzy wobec trudnej sytuacji naszej Ojczyzny uważają, że  kolejna kadencja Komorowskiego to prawdziwe dla Polski zagrożenie. Wydaje się jednak, że w Aleksandrowie Kujawskim nie o to chodziło i władze chciały po prostu skłonić mieszkańców do spotkania z Komorowskim. A to już wygląda na poważne nadużycie.

Wcześniej pisaliśmy już, że w tymże Aleksandrowie Kujawskim prezydenta witały dzieci, które powinny być w szkole. Okazuje się jednak, że to nie koniec skandalu.

bjad/fakt.pl

Komentarze (6):

anonim2015.03.12 18:40
Niebawem będą w rozpaczy płacić aby zebrać grupę wiwatującą na cześć nieudacznika Komorowskie który do sprzątania toalet w pałacu prezydenckim się nadaje i to po odpowiednim przeszkoleniu bo jest niesowicie głupim człekiem.
anonim2015.03.12 19:02
Ukochany popierany prezydent wjeżdża do miasta!! http://wirtualnapolonia.com/2015/03/12/czwartek/
anonim2015.03.12 19:02
Wizyta Bula jako kataklizm. Dobre.
anonim2015.03.12 20:34
A co sądzicie o wyrzuceniu z Elbląga ze spotkania z Dudą bezdomnego , który tylko chciał zadać tytanie ?
anonim2015.03.12 22:06
@stefa, tam było 3 bezdomnych i jeden mieszkający w namiocie. Byli głodni, a Duda jadł przy nich chleb z szynką... Nie pieprz głupia kobieto!
anonim2015.03.12 22:45
Przepraszam, ale wyrzucenie jakiegoś prowokatora jest zebranie wyborczego jest niczym (zresztą guru Owsiak postępuje podobnie wobec dziennikarzy,a nawet brutalniej , na konferencjach prasowych i przystanku Woodstock), w porównaniu wkraczaniem nad ranem do mieszkań ludzi którzy zakładają strony antyprezydenckie (casus antykomora, w tym przypadku wystarczyło wezwać człowieka na rozmowę na posterunek policji, lub odwiedzić normalnie pukając do drzwi), aresztowaniem "zamachowca" z krzesłem, aresztowanie dziennikarzy w PKW i jeszcze kilka innych przypadków. Około osiem lat temu byłem świadkiem, jak ochrona premiera Tuska potraktowała człowieka, chyba zwolennika Korwina-Mikke, nie życzę tego nikomu. Ten osobnik chciał jedynie premierowi wręczyć ulotkę, w sprawie niedotrzymania obietnicy wprowadzenia podatku liniowego. A ponadto obóz będący nieprzerwanie u władzy do 25 lat (z krótką dwuletnią przerwą) stosował tyle brudnych prowokacji, mając wsparcie mediów, że w normalnym kraju o demokratycznej tradycji, gdzie żyję byłby skończony.