Informację o wizycie duszpasterskiej – oprócz tradycyjnych zapowiedzi podczas niedzielnych Mszy św. - wiele parafii umieszcza dziś na parafialnych stronach internetowych. Coraz częściej można umówić się na nią telefonicznie. Pojawiają się też specjalne informacja w budynkach, na klatkach schodowych - pisze „Życie Warszawy”.
– Ja chodzę na spotkania z mieszkańcami przez cały rok – opowiada gazecie ks. Krzysztof Mindewicz z parafii Opatrzności Bożej w Wilanowie. - To jest przecież duszpasterstwo, które nie musi łączyć się z konkretnym kościelnym świętem – dodaje. Zazwyczaj wrzuca informacje o kolędzie do skrzynek pocztowych i prosi o potwierdzenie wizyty SMS-em.
Jak mówi, są tego dość dobre efekty. – Przyjmuje mnie trzy czwarte parafian – przyznaje kapłan. Ale dodaje, że odwiedza ich dopiero po godz. 19. – Wcześniej zazwyczaj nikogo nie ma w domu.
Ks. Józef Górecki z parafii św. Jakuba na Tarchominie zaczyna kolędę już w adwencie, bo parafia jest spora. – A teraz ludzie mają jeszcze różne wymagania czasowe – mówi. – Jedni proszą o wizytę np. o godz. 10 rano, a inni dopiero po godz. 20. Bo tak pracują. Tradycyjna kolęda od godz. 16 to już właściwie rzadkość – dodaje ksiądz.
AJ/ŻW
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

