Krótko a propos notatki z 2008 r. ujawnionej przez MSZ.

1. Ujawnianie tajnych dokumentów to zły zwyczaj. 

2. W 2013 r. MSZ ujawnił szyfrogramy z placówki w Paryżu z 1989 / 1990 z których wynikało, że Francja była przeciwna zjednoczeniu Niemiec. Ujawnienie takich szyfrogramów to skandal - ale na skalę wykraczającą poza granice RP.

3. Jakoś tych, których teraz oburza ujawnienie notatki wówczas nic nie oburzało. Ci, którzy wówczas byli oburzeni dzisiaj milczą.
4. Hipokryzja i wówczas i dzisiaj ma się dobrze. Ja mam tej hipokryzji serdecznie dość. 

5.Treść ujawnionej notatki jest kompromitująca dla ówczesnego kierownictwa MSZ oraz jej autora (słynnego skądinąd z tego, że skutecznie usuwał z pionu wschodniego MSZ każdego, kto mówił cokolwiek o rosyjskim zagrożeniu), bo pokazuje, że przyjęto założenia, które nie tylko się nie sprawdziły, ale co więcej takie, których nie wolno ich było przyjąć, bo już wówczas były nieprawdziwe. Nieprawdą jest, że w 2008 nie wiedziano jakie intencje ma Rosja. W 2007 r. bowiem publicznie ujawnił je Władimir Putin w czasie słynnego przemówienia w Monachium, które sami organizatorzy (nieskłonni przecież do konfrontacji z Rosją Niemcy) zatytułowali "A breeze of Cold War".

6. Pomijam w tym miejscu, że notatka ma charakter publicystyczny - nie spełnia jakichkolwiek wymogów analitycznych.

Witold Jurasz

Źródło: Facebook