Luiza Dołęgowska, Fronda.pl: Jakie jest Pana zdanie w sprawie pobytu wojsk USA w Polsce? Ich przyjazd odbędzie się w przyspieszonym terminie. Na szczycie NATO  w Warszawie  ustalono m. in., że w ramach wzmacniania wschodniej flanki NATO w Polsce pojawi się amerykańska Pancerna Brygadowa Grupa Bojowa (ABCT) licząca około 4 tysięcy żołnierzy.

Witold Gadowski:  Póki co, ciągle nie jesteśmy krajem samowystarczalnym politycznie, wobec czego musimy mieć jakiegoś protektora, być pod jakimś protektoratem. Lepiej, jak to są Amerykanie niż Rosjanie.

L. D.: Krążą opinie, że gdy Amerykanie już do nas zawitają, to są praktycznie poza kontrolą, mogą robić, co chcą i przywozić do Polski wszystko, co chcą.. i że nie mamy wpływu na to, w jaki sposób będą tu, na naszym terenie działać

W. G.: Jesteśmy w NATO i jest instancja odwoławcza, która jest NATO, myślę, że wszystko będzie przebiegało w cywilizowany sposób.

L. D.: Co Pan sądzi o wcześniejszym niż przewidywany terminie przyjazdu do Polski żołnierzy amerykańskich - czyli już w styczniu - i czy wywrze to wrażenie na Rosji?

W. G.: Musimy zdać sobie sprawę, że goszcząc tu Amerykanów stajemy się krajem frontowym - potencjalnie - gdyby doszło do konfliktu. Ale i tak jesteśmy i byliśmy. Ja nie widzę zagrożeń w związku z tym, że będą tu Amerykanie, bo po prostu nie jesteśmy samowystarczalni politycznie i lepiej być pod protektoratem amerykańskim niż rosyjskim.

L. D.:  Wśród komentatorów wydarzeń politycznych pojawiają się takie opinie, że KOD, .Nowoczesna, PO i emerytowani funkcjonariusze różnych służb  ,,ze słusznie minionej epoki'' zrobią wszystko, by odstraszyć  Amerykanów, aby nie umieszczali w Polsce swoich baz.

W. G.: To jest oczywiste, bo agentura rosyjska w Polsce jest bardzo silna, silna jest w środowiskach opiniotwórczych i w środowiskach tzw. ancien régime, czyli ludzi, którzy działali w strukturach układu warszawskiego i nie mogą inaczej działać i myśleć. Co więcej - wielu z tych ludzi jest podatnych i na propagandę rosyjską i na wpływy - wielu z nich to agenci wpływu rosyjskiego, więc oczywiście, że będzie się tutaj podnosił zgiełk, żeby nie wpuszczać Amerykanów. Najlepiej byłoby, gdybyśmy byli samowystarczalni politycznie i militarnie, ale nie jesteśmy. Skoro nie jesteśmy, to wybierajmy mniejsze zło.

L. D. Chciałam zapytać o Pana opinię w kwestii dalszego obowiązywania ustawy 1066 ,,O udziale zagranicznych funkcjonariuszy lub pracowników we wspólnych operacjach lub wspólnych działaniach ratowniczych na terytorium Rzeczypospolitej'', czy ona powinna być zmieniona?

W. G.: Powinna się nad tym odbyć debata społeczna i powinniśmy to jakoś rozwiązać.Dziś to tak wygląda, że są to zapisy kraju wasalnego, powinniśmy to zmienić.

L. D.: Czyli teoretycznie mogłaby wejść na nasz teren np. Bundeswehra i strzelać do ludzi?

W. G.: Tak, a wolałbym, żeby tu Bundeswehra nie wchodziła, podobnie jak armia rosyjska, bo mam złe doświadczenia.

dziękuję za rozmowę.